

Ja jednak stoje przy: wstań i coś zrób zamiast czekać aż ktoś uratuje ciebie, niewidomych i wszystkich innych jakimś magicznym rozwiązaniem.


Ja jednak stoje przy: wstań i coś zrób zamiast czekać aż ktoś uratuje ciebie, niewidomych i wszystkich innych jakimś magicznym rozwiązaniem.


Czyli Twoim rozwiązaniem jest: skoro technologia ma wady, to oddajmy AI całą twórczość bez żadnej próby obrony? Byleby zachować moralną czystość wobec niepołnosprawnych. Zabetonujmy Tatry bo na razie ktoś na wózku nie ma jak się tam swobodnie wybrać. Ochrona środowiska przecież i tak już jest przegrana tak jak walka z AI.
Czasami trzeba się pogodzić że jak nie widzisz to nie widzisz.


Dostępność dla mniejszości warto wprowadzać wtedy, gdy koszt dla reszty społeczeństwa jest mniej więcej neutralny, a nie robić z całej reszty jezusa męczennika.
A tutaj efektem ma być to, że zarówno osoby niewidome, jak i cała reszta użytkowników będą dalej zasobem dla AI. Niestety świat to nie bajka, czasem trzeba wybierać, czy oberwą wszyscy, czy jedna grupa.


Tak ty. Tłumacz się.


Zero szoku. Tak się wpada w sieci stanowskiego. Nagrają interwencje w pseudo schronisku, potem zrobią materiał, ze psie fundacje to maszynka do wyciagania pieniędzy. Obwieszczą, że przedsiębiorcy są gnębieni w tym kraju, potem materiał o obronie praw pracowników. Mają i prawaków i zdeklarowanych lewaków w zespole.
Tylko to nie jest żadne zdrowe podejście i patrzenie z każdej strony. To jest brutalna walka o jak największy zasięg. Więc nabieranie się na to i wrzucanie tu takiego szkodnika społecznego jak stanowski niczym się nie różni od sharowania ordo luris bo akurat wzieli sensowną sprawe.
My powinniśmy rozmawiać o wyłaczeniu drugiego dnia z rynku, a nam bliżej do dyskusji o powrocie do pańszczyzny…